Nie bądź jednym z tych, którzy obawiając się niepowodzenia, niczego nie próbują. - Thomas Metron
Nie bądź jednym z tych, którzy obawiając się niepowodzenia, niczego nie próbują. – Thomas Metron

 

Dopóki żyjesz, możesz walczyć. Nawet jeśli poniesiesz porażkę (informację zwrotną) to nadal żyjesz. Zaboli, może coś stracisz, ale dalej istniejesz. Mądrzejszy. Silniejszy. Z bezcennymi informacjami na przyszłość.

Kryjąc się w bezpiecznym fotelu i nie próbując niczego, zachowujesz się, jakbyś miał jeszcze wrócić na ten świat. A teraz niespodzianka: nie wrócisz!

Masz milion pomysłów, ale każdy z nich zabijasz, bo po długiej analizie/prognozach/opiniach okazuje się, że skończy się porażką?

Przyznam Ci się, że nie wierzę w porażkę. Naprawdę. Nawet nie umiałbym Ci wskazać swojej porażki. Mimo, że moje życie nie było stabilne i kolorowe. Podejmowałem złe (z dzisiejszego punktu widzenia) decyzje, ale nie uważam, że poniosłem gdzieś porażkę. Miałem turbulencje, zawirowania, bóle, rozczarowania i tragedie. Może to kwestia charakteru, może to kwestia książek i ciągłego głodu. Może to znak zodiaku Lew, a może ogromna duma – nie jestem w stanie tego wytłumaczyć.

Wiem jedno – nie boję się porażki, bo nie uznaję jej. Dopóki żyję, każdą porażkę, mogę jeszcze wykorzystać. Mogę zmienić strategię, narzędzia, cele. Mogę przeobrazić porażkę w możliwości.

Czym w ogóle jest porażka?
Może to ETAP na drodze po swoje. Może to TEST, jak bardzo czegoś pragniesz. Może to taki STRAŻNIK na drodze, który wychodzi naprzeciw Ciebie i czeka, aż go ominiesz…
'Jeśli idziesz za swoim marzeniem, to będziesz testowany' Kim Kiyosaki Click To Tweet
Znam osoby, które 99% pomysłów swoich i innych oceniają tak:
„No, ale wątpię, że to WYPALI”
„Ale to się nie uda, bo trzeba to to to to”
„Ale to trzeba się napracować”

To ostatnie jest mistrzostwem świata. „Trzeba się napracować” – cóż za zdziwienie. A gdzie jest napisane, że ma być łatwo? Kto tak powiedział? Cóż za szok!

Jeśli czuję pomysł, umiem go sobie wyobrazić i jestem w stanie włożyć to ogromną ilość pracy – robię to. Porażki nie doświadczę, bo to nie będzie porażka, a ewentualna informacja, by stać się elastycznym. By coś zmienić. Poprawić. Włożyć jeszcze więcej wysiłku itd.

 

 

Dla przykładu:
Otworzyłem sklep, bo to czuję, widzę i sprawia mi frajdę.
Kiedy osiągnąłbym porażkę ze sklepem? Bo dla mnie nigdy.

Zamknąłbym go, bo za mało osób by kupowało?
To w takim razie, coś robiłbym źle.

Towar nie byłby trafiony?
Istnieje tyle różnych osób, że ktoś by w końcu kupił.

Za dużo włożyłbym pracy, a wyniki za słabe?
Nie ma za dużo. Przynajmniej w moim świecie.

Możesz mi podać milion podobnych argumentów, a ja je wszystkie zdmuchnę. Właśnie takie mam podejście…

Jak mówią – lepiej spróbować, niż nie spróbować, a później żałować.

Zgadzam się z tym. Warto minimalizować ryzyko. Ale świat zna też przypadki, że totalnie absurdalne idee wygrywały determinacją, wytrwałością i pasją. Kuszące? Jeśli chcesz w to wejść – załóż mocną zbroję i dużo kawy…

Chciałbym, żeby Twój odwlekany pomysł w końcu ujrzał światło dzienne. Żeby zaistniał. Żeby wyszedł w końcu z Twojej głowy!


Pan Cytat to również sklep.
Wykonuję drewniane tabliczki z sentencjami.
Przykładowe realizacje:
Sklep Pan Cytat => tutaj
(możesz zamówić gotową tabliczkę lub indywidualną)
Zapraszam!
  • Mi ciągle mówią, dlaczego coś robię (wiesz, o co mi chodzi, hehe), skoro już ktoś inny to zrobił. Po co mam tracić czas, zamiast korzystać z gotowych rozwiązań.
    I właśnie tak to argumentują:
    – że to nie wypali (w sensie, nikt inny z tego nie będzie korzystać)
    – że się nie uda, bo inni robią to całymi zespołami a ja sam nie dam rady bo musiałbym umieć i zrobić to to i to
    – że się niepotrzebnie napracuję

    A ja nawet nie wiem, jak im odpowiedzieć, żeby zrozumieli.

    • Rozumiem 🙂 Może nigdy nie zrozumieją 🙂 To, że nie jesteś pierwszy, nie znaczy, że nie możesz być najlepszy!