Świetna książka, która została napisana w 1903 roku przez Jamesa Allena. Autor napisał ok. 20 książek, z czego „As a Man Thinketh” jest najbardziej znaną. „Tak, jak człowiek myśli” jest krótką książką, ale dla mnie bardzo wartościową. Pokazuje, jak ogromna jest moc umysłu.

Komu polecam?
Osobom, które wierzą, że nastawienie jest najważniejsze.

Najlepsze cytaty z książki „Tak, jak człowiek myśli”:

Umysł to najważniejszy „tkacz”, zarówno naszej wewnętrznej szaty charakteru, jak i zewnętrznej szaty okoliczności.

Człowiek stanowi efekt rozwoju, a nie jakiegoś podstępu – przyczyna i skutek są równie absolutne i proste w skrytym królestwie myśli, co w świecie rzeczy.

Jako istota obdarzona władzą, inteligencją i miłością i suweren swoich myśli, człowiek trzyma w ręku klucz do każdej sytuacji. Posiada też w sobie ów przekształcający i odnawiający czynnik, dzięki któremu może uczynić siebie takim, jakim pragnie być.

Człowiek jest zawsze panem siebie, nawet w stanie największej słabości i opuszczenia.

Człowiek może odnaleźć każdą prawdę związaną ze swoim istnieniem, o ile będzie głęboko kopać w pokładach swojej duszy.

Może wykorzystać każde swoje przeżycie – nawet najbardziej błahe, codzienne zdarzenie -jako środek do zdobycia takiej wiedzy o sobie, która da mu zrozumienie, mądrość, władzę.

Przez bramy świątyni wiedzy człowiek przechodzi tylko dzięki cierpliwości, ćwiczeniu i nieugiętości.

Tak jak ogrodnik uprawia swój kawałek gruntu, nie dopuszczając do rozwoju chwastów ale hodując wybrane przez siebie kwiaty i owoce, podobnie można doglądać ogrodu swojego umysłu, plewiąc wszystkie niewłaściwe, niepotrzebne i zanieczyszczone myśli, i jednocześnie troszczyć się, by rozwijały się kwiaty i owoce prawych, pożytecznych i czystych myśli. Dzięki takiej metodzie prędzej czy później człowiek zda sobie sprawę, że jest panem-ogrodnikiem swojej duszy, zarządcą własnego życia.

Człowiek jest poniewierany przez okoliczności dopóty, dopóki uważa siebie za wytwór warunków zewnętrznych.

Dusza przyciąga to, co w skrytości przygarnia i kocha, ale także i to, czego się boi.

Każde nasienie myśli, zasiane w umyśle i w nim zakorzenione, prędzej czy później rozkwita w postaci czynu, a następnie wydaje owoc sposobności i okoliczności. Dobre myśli rodzą dobre owoce, złe – owoce złe.

Zasada wzrostu i przystosowania obowiązuje wszędzie. Nikt nie trafia do przytułku ani więzienia przez tyranię losu czy okoliczności, lecz drogą degradujących myśli i prymitywnych pragnień.

Okoliczności nie tworzą człowieka; ukazują mu obraz jego samego.

Człowiek – jako pan i mistrz myśli – tworzy zatem samego siebie, kształtuje też i stwarza swoje środowisko.

Ludzie nie przyciągają tego, czego pragną, ale przyciągają to, czym są.

Człowiek sam zakłada sobie kajdany: myśli i czyny są albo strażnikami losu – gdy są prymitywne i go więzią – albo aniołami wolności – kiedy są szlachetne i go wyzwalają.

Co więc w świetle tej prawdy znaczy zwrot „walczyć z przeciwieństwami losu”?
Oznacza on, że ktoś ciągle buntuje się przeciwko zewnętrznemu skutkowi , a jednocześnie cały czas rozwija i utrzymuje jego przyczynę w sercu.

Dobre myśli i działania nigdy nie mogą przynieść złych skutków. Złe myśli i działania nigdy nie mogą przynieść dobrych skutków.

Zaczynamy być ludźmi dopiero wtedy, gdy przestajemy narzekać i złorzeczyć i rozpoczynamy poszukiwanie ukrytej sprawiedliwości, która kontroluje nasze życie. Dostrajamy wówczas do niej nasz umysł, przestajemy obwiniać innych za warunki, w jakich się znaleźliśmy, umacniamy się w silnych i szlachetnych myślach; nie buntujemy się już przeciw okolicznościom, a przeciwnie – zaczynamy wykorzystywać je do uczynienia szybszego postępu oraz dostrzeżenia ukrytych w
naszym wnętrzu sił i możliwości.

Dlatego też człowiekmusi uporządkować siebie, by dostrzec porządek wszechświata. Dokonując tego, odkryje, że gdy zmieni swoje myśli o rzeczach i innych ludziach, rzeczy i ludzie zmienią również nastawienie do niego.

Ludzie wyobrażają sobie, że myśli dają się utrzymać w tajemnicy, co nie jest jednak możliwe. Powracająca myśl szybko przeradza się w nawyk, ten zaś w okoliczność.

Myśli lękliwe, wątpiące i niezdecydowane przeistaczają się w słabe, chwiejne, podszyte strachem nawyki, przybierające ostateczną postać porażki, biedy oraz niewolniczej zależności.

O ile człowiek nie zawsze może bezpośrednio wybrać okoliczności, w jakich się znajduje, to jednak może wybrać myśli – a zatem pośrednio, lecz nie mniej niezawodnie, kształtować rodzaj tych warunków.

Natura pomaga każdemu zmaterializować myśli, na których najsilniej skupia się uwagę.

Niech oddali od siebie myśli słabe i chore, a na każdym kroku pojawiać się będą sytuacje, które pomogą mu wytrwać w silnych
postanowieniach. Jeżeli rozwijać będzie dobre myśli, żaden ciężki los nie spęta go jarzmem niegodziwości i wstydu. Świat jest naszym kalejdoskopem, różne zaś kombinacje barw, które w każdej chwili nam ukazuje, są idealnie dopasowanymi obrazami, naszych nieustannie biegnących, myśli.

Niepokój szybko osłabia całe ciało i otwiera jego podwoje na wejście choroby, a zanieczyszczone myśli – nawet jeśli nie przeszły w czyny – wkrótce rujnują układ nerwowy.

Silne, czyste, szczęśliwe myśli nadają ciału zywotności i wdzięku. Ciało jest delikatnym, dającym się kształtować narzędziem, łatwo reagującym na myśli i dobre lub złe nawyki myślowe, których wpływowi ulega.

Gorzki wyraz twarzy nie powstaje przez przypadek – jest wynikiem gorzkich myśli.

Ciągłe życie myślami pełnymi niechęci, cynizmu, podejrzliwości i zawiści oznacza zamknięcie się we własnoręcznie zbudowanej dla siebie celi.

Większość osób pozwala łodzi swoich myśli dryfować po oceanie życia. Bezcelowość jest wadą, ktoś zatem, kto chce uchronić swoje życie od katastrofy i zniszczenia, musi powstrzymać takie dryfowanie.

Ludzie nie mający w życiu celu, łatwo padają ofiarą mało ważnych trosk, obaw, problemów oraz rozczulania się nad sobą. Wskazuje to na słabość, która prowadzi – podobnie pewnie jak droga umyślnego grzechu – do niepowodzeń, nieszczęść i strat, gdyż w rozwijającym się, dzięki sile, wszechświecie słabość nie może przetrwać.

Powinniśmy stworzyć w swoich sercach odpowiednio uzasadniony cel i przystąpić do jego realizacji. Należy uczynić go głównym przedmiotem ześrodkowania myśli. Może on mieć postać ideału duchowego bądź materialnego, w zależności od naszej natury w określonym czasie. Bez względu jednak na jego rodzaj, trzeba stale koncentrować siły myślowe na przedmiocie, jaki sobie obraliśmy. Należy uczynić z tego najważniejszy obowiązek i poświęcić się osiągnięciu celu, nie pozwalając przy tym myślom na wędrówkę w kierunku ulotnych fantazji, tęsknot i wyobrażeń. Jest to królewska droga do samokontroli oraz prawdziwego skupienia myśli. Nawet jeśli ciągle nie udaje się nam dopiąć swego (co dzieje się dopóki nie przezwyciężymy słabości), prawdziwą miarą naszego sukcesu będzie zdobyta siła charakteru, która stworzy punkt wyjścia do osiągnięcia przyszłej mocy i triumfu.

Odsunięcie od siebie bezcelowości i słabości i rozpoczęcie celowego myślenia oznacza wejście do grona silnych ludzi, którzy przyjmują niepowodzenia tylko jako etapy na drodze do celu. Podporządkowują one sobie każde warunki, tworzą silne myśli, podejmują odważne próby i po mistrzowsku osiągają zamierzone cele.

Wola działania ma źródło w wiedzy, że możemy coś zrobić. Jej wielkimi wrogami są zwątpienie i bojaźń, kto ich więc nie niszczy, a pobudza ich wzrost, ten na każdym kroku sam psuje sobie szyki.

Wszystko, co osiągamy i czego nie udaje nam się osiągnąć, stanowi bezpośredni wynik naszych własnych myśli.

Człowiek jest taki, jak jego myśli. Jeżeli wciąż myśli tak samo, takim też pozostaje.

Człowiek może wznosić się, pokonywać przeciwności i osiągać cele, uszlachetniając swoje myśli. Może też nie chcieć tego robić, pozostając słabymi, wynędzniałymi i nieszczęśliwymi.

Im wyżej człowiek wznosi swoje myśli, tym większy odnosi sukces, tym bardziej błogosławione i trwałe będą jego osiągnięcia.

Każde osiągnięcie jest ukoronowaniem wysiłku, diademem myśli. Z pomocą samokontroli, stanowczości, czystości, prawości i właściwie pokierowanych myśli człowiek się wznosi.

Tak jak widzialny świat utrzymywany jest przez świat niewidzialny, podobnie ludzie, mimo wszystkich swoich starań, grzechów i niewybrednych zamiłowań, ożywiani są przez piękne wizje samotnych marzycieli.

Pielęgnujmy nasze wizje i ideały. Słuchajmy muzyki, rozbrzmiewającej w naszych sercach, kochajmy piękno powstające w naszym umyśle, utrzymujmy wdzięk ozdabiający nasze najczystsze myśli. To właśnie z nich wyrastają wszystkie zachwycające okoliczności, cała niebiańska atmosfera. To z nich, o ile będziemy im wierni, nasz własny świat zostanie w końcu zbudowany.

Śnij wzniosłe sny, gdyż jaki jest twój sen, takim się staniesz.

Okoliczności, w jakich się znajdujemy, mogą być niesprzyjające, ale nie pozostaną takimi, gdy tylko znajdziemy pewien ideał i będziemy starać się go osiągnąć. Nie można podróżować wewnętrznie, a zarazem stać zewnętrznie w miejscu.

Ludzie bezmyślni, ignoranci, osoby leniwe, widząc tylko zewnętrzny wpływ rzeczy, a nie rzeczy takimi, jakie są, mówią o szczęściu, o losie i o przypadku. Gdy ktoś się bogaci, mówią: „Co za szczęściarz!”. Widząc zaś innego, rozwijającego zdolności intelektualne, wołają: „Los mu sprzyja!”. Zwracając uwagę na czyjś świątobliwy charakter, wywierający wpływ na innych, stwierdzają: „Na każdym kroku pomaga mu przypadek!”. Nie dostrzegają prób, niepowodzeń i zmagań, z którymi ludzie ci musieli się zetknąć, by zdobyć doświadczenie. Nie mają pojęcia o poniesionych przez nich ofiarach, o niezłomnym wysiłku, jaki wnieśli, i wierze, jakiej nabrali, by móc przezwyciężyć pozornie niepokonane przeszkody i wcielić w życie wizję swego serca. Nie znają ciemności ani strapień; widzą jedynie beztroskę i radość i nazywają je „szczęściem”. Dostrzegają nie długą, męczącą drogę, a jedynie jej przyjemny cel, który nazywaj ą „dobrym losem”. Nie pojmując całego procesu, zauważają tylko rezultat, który nazywają „przypadkiem”.

Wizja, którą wynosisz w umyśle, ideał, który osadzasz na tronie serca – oto budulce twego życia, którymi się staniesz.

Share this post